Wypróbuj wersję bezpłatną
>>>
Wypróbuj wersję bezpłatną
>>>
Wypróbuj wersję bezpłatną
>>>
Wypróbuj wersję bezpłatną
>>>
Wypróbuj wersję bezpłatną
>>>
Wypróbuj wersję bezpłatną
>>>
Wypróbuj wersję bezpłatną
>>>
Wypróbuj wersję bezpłatną
>>>
Wypróbuj wersję bezpłatną
>>>
Wypróbuj wersję bezpłatną
>>>
Wypróbuj wersję bezpłatną
>>>
Wypróbuj wersję bezpłatną
>>>
Wypróbuj wersję bezpłatną
>>>
Wypróbuj wersję bezpłatną
>>>
Wypróbuj wersję bezpłatną
>>>
Wypróbuj wersję bezpłatną
>>>
Wypróbuj wersję bezpłatną
>>>
Wypróbuj wersję bezpłatną
>>>
Wypróbuj wersję bezpłatną
>>>
Wypróbuj wersję bezpłatną
>>>
Wypróbuj wersję bezpłatną
>>>
Wypróbuj wersję bezpłatną
>>>

Grafik pracy a rodo: czy harmonogram podlega RODO?

23.9.2025
Grafik pracy
Czas czytania:
8
min

Czy grafik pracy podlega RODO?

Tak — grafik pracy a rodo to temat jak najbardziej „z życia”, bo taki harmonogram prawie zawsze zawiera dane, które dane dotyczą konkretnej osoby. Najczęściej są to dane typu imię i nazwisko pracownika przypięte do godzin, czyli wprost dane osobowe pracownika. To wystarcza, by uznać, że grafik pracy podlega RODO, bo łączy pracownika z jego zmianą i rozkładem dnia.

W praktyce wpisy w grafiku typu „Kowalski 6:00–14:00” albo „Nowak noc 22:00–6:00” mówią, kto, kiedy i gdzie pracuje, czyli pokazują fragment czasu pracy danej osoby. A skoro to danymi osobowymi, wchodzą standardowe zasady: minimalizacja, ograniczony dostęp, bezpieczeństwo i sensowne informowanie.

Druga warstwa to prawo pracy i przewidywalność: pracodawca ma obowiązek przekazać pracownikowi grafik pracy co najmniej na 1 tydzień przed rozpoczęciem pracy w danym okresie. W kodeksie pracy ten wymóg spina się z ideą planowania życia prywatnego i odpoczynku. I tu bywa tarcie: grafik pracy trzeba udostępnić, ale nie ma powodu, żeby robić z niego tablicę „dla wszystkich”.

Sedno jest proste: grafik pracy ma działać organizacyjnie, wspierać rozkład czasu pracy i wykonywanie obowiązków, a nie służyć jako „gazetka” o ludziach. To podejście wróci przy każdym pytaniu o publikację, absencje i listy.

Jaka podstawa prawna dotyczy grafiku?

W centrum jest podstawa prawna: przetwarzanie danych w grafiku pracy musi mieć oparcie w przepisach. W praktyce grafik pracy najczęściej wynika z obowiązku organizacji pracy oraz rozliczeń, czyli z obowiązku prawnego, a nie z „uzbieranej” zgody. To ważne, bo zgoda w relacji pracodawca–pracownik bywa problematyczna, a przepisy kodeksu pracy dają ramę do tego, co jest niezbędne w zatrudnieniu.

Dochodzi do tego wymóg dokumentowania: pracodawca ma obowiązek prowadzenia ewidencji czasu pracy, co wiąże się z przetwarzaniem danych osobowych pracowników. Grafik pracy nie jest ewidencją (plan ≠ fakt), ale te dokumentów często żyją obok siebie, a rozkład czasu pracy wpływa na to, jak później rozlicza się obecności i wynagrodzenia.

W 2026 roku nadal opłaca się porządek: rozkład to plan, ewidencja to wykonanie. To pomaga obronić zakres danych w grafiku w razie kontroli i pokazać zgodność z zasadami prawa pracy, bo łatwiej wykazać, po co dane są potrzebne i dlaczego są ograniczone do minimum.

I jeszcze obowiązki informacyjne: pracodawca ma obowiązek poinformować pracowników o przetwarzaniu ich danych osobowych zgodnie z art. 13 RODO. Czyli pracownik powinien wiedzieć, że jego dane osobowe pracownika są przetwarzane także wtedy, gdy układa się grafik pracy, publikuje harmonogram i wprowadzenie zmian dzieje się w systemie lub na tablicy.

O co chodzi z grafikiem pracy?

Jakie dane mogą być w grafiku?

Tu obowiązuje prosta reguła: minimum, które pozwala działać. Pracodawca powinien ograniczyć zakres danych ujawnianych w grafikach pracy do imienia i nazwiska pracownika oraz jego stanowiska. Do tego dochodzą dni, godziny i ewentualnie informacja o zmianie, bo bez tego rozkład czasu pracy byłby dekoracją.

W praktyce oznacza to, że w grafiku powinny znaleźć się tylko dane niezbędne do świadczenia pracy: imię, nazwisko pracownika, godziny pracy i dni wolne. Jeśli w zespole są dwie osoby o tym samym nazwisku, lepiej dopisać dział, rolę albo identyfikator wewnętrzny dostępny dla upoważnionych, zamiast dorzucać dane, które nie są niezbędne.

Sam harmonogram musi być zrobiony porządnie: graficzny harmonogram pracy musi być sporządzony zgodnie z kodeksie pracy, uwzględniając dni pracy, dni wolne, urlopy i przerwy. Czyli rozkład czasu pracy powinien pokazywać plan zmian, odpoczynki i przerwy, a nie stawać się nośnikiem „ciekawostek” o pracownikach.

Można też stosować zbiorcze grafiki pracy, ale tylko w takim zakresie, jaki jest potrzebny do organizacji pracy. Zbiorcze widoki pomagają w planowaniu, o ile nadal trzymamy się zasady minimalizacji i tego, że w grafiku nie lądują wrażliwe detale.

Gdzie i jak publikować rozkład czasu pracy?

Wygoda często przegrywa z bezpieczeństwem. Pracodawca powinien unikać publikowania grafików pracy w miejscach ogólnodostępnych, aby nie naruszać zasad ochrony danych osobowych. „Ogólnodostępne” to nie tylko Internet, ale też korytarz przy wejściu, recepcja czy przestrzeń, gdzie przewijają się klienci, podwykonawcy i przypadkowe osoby.

Jeśli grafik pracy ma wisieć w miejscu pracy, sensowna jest strefa pracownicza, gdzie nie wchodzą osoby z zewnątrz. I nawet wtedy warto ograniczać szczegóły: rozkład czasu pracy ma być czytelny, ale nie musi opowiadać historii absencji ani dopowiadać kontekstów.

Coraz częściej wygrywa kanał elektroniczny. Zaleca się prowadzenie grafiku w formie elektronicznej dla lepszego bezpieczeństwa, bo łatwiej ustawić role, ograniczony dostęp i logowanie zmian (kto i kiedy edytował). W dodatku w razie sporu pracodawca będzie w stanie wykazać, kiedy grafik został udostępniony i jak wyglądała ostatnia aktualizacja.

Przy wdrożeniach w zespołach zmianowych 30–200 osób (np. w Proplanum) dobrze działa prosty podział: kierownik układa harmonogram, brygadzista widzi swój obszar, a pracownik widzi głównie własny grafik pracy. To wspiera ochronę danych osobowych bez robienia z planowania sportu ekstremalnego.

Czas pracy pod lupą – ewidencja i prywatność

Jak oznaczać absencje pracowników?

Tu najłatwiej o „niewinne” dopiski, które potem bolą. Pracodawca nie powinien ujawniać powodów nieobecności pracowników w grafikach pracy. I chodzi nie tylko o pełne opisy, ale też o skróty, które w zespole wszyscy rozumieją i które zdradzają za dużo.

Najbezpieczniejsza jest neutralność: nieobecności pracowników powinny być oznaczane w sposób neutralny, aby nie ujawniać przyczyn tych nieobecności innym pracownikom. Zamiast „L4” czy komentarza „powodu choroby”, lepiej użyć oznaczeń typu „NIEOB.” albo „ABS.”, a urlopy zostawić jako „URLOP” (bez dopisywania, czy to urlop macierzyński, czy inny rodzaj, jeśli nie jest to niezbędne do organizacji).

W sezonach urlopowych to widać jak na dłoni: rozkład czasu pracy bywa planowany na kilka tygodni, absencjami pracowników zarządza się dynamicznie, a komentarze w narzędziu kuszą, żeby dopisać „czemu”. Problem w tym, że komentarze też są danymi i też podlegają zasadzie minimalizacji oraz ochrony.

Jeżeli zespół musi wiedzieć jedynie, że zmiana jest nieobsadzona, można operować „slotami” bez nazwisk do czasu przypisania osoby. To upraszcza planowanie i ogranicza ekspozycję danych osobowych pracownika w grafiku.

Co z listą obecności i RCP?

Grafik pracy to plan, ale obok niemal zawsze pojawia się lista obecności i system RCP. RODO reguluje przetwarzanie danych osobowych pracowników, w tym danych dotyczących ich obecności w pracy, więc te narzędzia też trzeba poukładać, a nie zostawić „jak jest, bo zawsze działało”.

Najczęstsza wpadka to lista obecności leżąca w miejscu, gdzie każdy może ją przejrzeć. Tymczasem pracodawca powinien ograniczyć zakres danych ujawnianych w dokumentach, takich jak listy obecności czy harmonogramy czasu pracy, do minimum. Zazwyczaj wystarczą: imię i nazwisko pracownika, data i podpis albo status obecności.

Jeśli lista obecności jest papierowa, lepiej trzymać ją u przełożonego i udostępniać do podpisu w kontrolowany sposób, a potem przechowywać i niszczyć zgodnie z zasadami. Jeśli jest elektronicznej, dobrze ustawić role: dostęp do zestawień ma ten, kto rozlicza i nadzoruje, a nie cała zmiana „z ciekawości”.

W projektach, gdzie łączono planowanie grafiku z RCP (np. w Proplanum), działa prosta zasada: pracownik widzi swój rozkład czasu pracy, ale szczegółowe zestawienia obecności i ewidencji są dostępne tylko dla odpowiednich osób. To wzmacnia ochronę danych osobowych i zmniejsza ryzyko naruszenia.

Proplanum – narzędzie, które łączy porządek i zgodność z prawem

Jak zabezpieczyć grafik i proces zmian?

RODO to nie tylko treść grafiku, ale też pytanie, kto ma do niego dostęp. Pracodawca ma obowiązek zapewnić, że dostęp do danych osobowych pracowników mają tylko osoby upoważnione. To oznacza realne upoważnienia, porządek w rolach i odbieranie dostępu, gdy ktoś zmienia stanowisko lub kończy zatrudnieniu.

Druga rzecz to technika i organizacja. Pracodawca ma obowiązek dbać o bezpieczeństwo danych osobowych pracowników, co obejmuje również sposób publikacji grafików pracy. Jeśli grafik pracy jest w systemie, dochodzą hasła, logi, czasem 2FA i kontrola udostępniania. Jeśli na papierze, wchodzą zamykane szafki, kontrola wynoszenia dokumentów i rozsądny okres przechowywania.

Warto też opisać zasady zmian i komunikacji. W regulaminie pracy lub obwieszczeniu należy opisać zasady tworzenia i zmiany grafiku oraz sposób zgłaszania prośby dotyczące dyspozycyjności. To może być krótki dokument w formie pisemnej, ale powinien jasno mówić, kiedy jest publikacja, jak wygląda wprowadzenie korekty i kto zatwierdza indywidualnego rozkładu, jeśli firma go dopuszcza.

I na koniec termin, który często ucina spory: harmonogram pracy musi być przekazany pracownikom na co najmniej tydzień przed rozpoczęciem pracy w okresie, którego dotyczy. Gdy zmiana idzie „na już”, warto udokumentować jej powód i kanał komunikacji, ale bez rozsyłania całej tabeli wszędzie, gdzie się da, bo to prosta droga do naruszenia ochrony danych osobowych i kłopotów.

Źródło pomocne przy weryfikacji obowiązków informacyjnych i zasad RODO: https://uodo.gov.pl/ (UODO).

Czy grafik pracy podlega RODO?

Tak, bo zawiera dane pozwalające zidentyfikować pracownik oraz jego rozkład czasu pracy. W praktyce grafik pracy a rodo oznacza stosowanie zasad: minimalizacja, ograniczony dostęp, bezpieczeństwo i rozsądny sposób publikacji. W grafiku zwykle wystarczą imię i nazwisko pracownika, stanowisko oraz godziny, bez dokładania danych „na zapas”.

Ile czasu przed pracodawca musi poinformować o zmianie grafiku?

Co do zasady harmonogram powinien być przekazany co najmniej tydzień przed rozpoczęciem pracy w danym okres rozliczeniowy oraz w przyjętym okresie rozliczeniowym, zgodnie z przepisami kodeksu pracy i tym, co wynika z kodeksie pracy. Jeśli dochodzi do zmiany grafiku, najbezpieczniej trzymać się tej samej logiki i ogłaszać korekty z wyprzedzeniem, a zasady opisać w regulaminie pracy lub obwieszczeniu, zgodnym z obowiązującym prawem.

Gdy zmiana jest nagła, warto zostawić ślad komunikacji (żeby w razie kontroli być w stanie wykazać, kiedy i co ogłoszono) i ograniczyć zakres udostępnionych danych osobowych pracownika, zwłaszcza jeśli zmiany dotyczą całego grafiku.

Czy można robić zdjęcia grafiku?

To ryzykowne, bo zdjęcie łatwo staje się niekontrolowaną kopią: trafia dalej, miesza się z wiadomości prywatnymi, a po drodze pojawiają się informacje handlowe, grupy czatowe i inne „okazje” do udostępniania. Efekt: pracodawca traci kontrolę nad przetwarzanie i nad tym, kto widzi imię i nazwisko pracownika, jego rozkład czasu pracy i fragment czasu pracy.

Bezpieczniej udostępniać grafik pracy w systemie (w formie elektronicznej) z dostępem tylko dla upoważnionych albo w strefie pracowniczej, bez osób z zewnątrz. Jeśli zdjęcia krążą, to sygnał, że trzeba zmienić sposób publikacji grafiku i opisać zasady wprost, dbając o ochrony danych osobowych i minimalizację danymi osobowymi, a nie o „wygodę na skróty”.

Jakie dane nie powinny trafiać do grafiku pracy i jak uzasadnić ograniczenia RODO?

W grafiku wystarczy, by praca grafika wspierała organizację pracy w zakładzie i rozliczenia wynikające z umowy oraz umowy, bez dopisywania informacji, które nie są konieczne dla uprawnień i wynagrodzenia; dlatego nie powinny się w nim pojawiać dane szczególnej kategorii, takie jak dane biometryczne pracownika czy przekonania religijne, ani szczegóły absencji w wymiarze zwolnień, bo ujawniają wrażliwe konteksty zamiast planu (jednej strony) i zwiększają ryzyko naruszeń, a dostęp oraz przechowywanie powinny być ograniczone do czasu niezbędny i ewentualnie okres krótszy, przy czym bezpieczniej jest prowadzić harmonogram elektronicznie, by w razie kontroli stanie wykazać, kto i kiedy miał dostęp oraz jakie zmiany wprowadzono, także gdy grafik udostępnia Proplanum.

Testuj bezpłatnie 21 dni
Załóż konto bez karty i bez zobowiązań
Przeczytaj lub obejrzyj film
Testuj bezpłatnie 21 dni
Nie prosimy o dane karty kredytowej
Automatyzuj procesy i zwiększ efektywność pracy. Proplanum pozwala z łatwością planować grafiki i zarządzać zespołem w jednym, intuicyjnym systemie chmurowym.
Testuj bezpłatnie 21 dni
Załóż konto bez karty i bez zobowiązań
Robotnicy na budowie
Rozmowa lekarzy
Kobieta przy komputerze
Osoby w parku
Robotnik z planszą
Praca online przy laptopie.
Zespół pracujący przy stole
Zespół analizujący dane.
Rozmowa o pracy
Jeśli masz pytania lub potrzebujesz dodatkowych informacji, jesteśmy tutaj, aby Ci pomóc. Zacznij planować grafiki i usprawnij zarządzanie zespołem już dziś!
Lekarze pracujący nad projektem
Pracownicy bistro
Zespół medyczny
Kobieta z dokumentami
Pracownicy na budowie, omawiający zadania
Praca online przy laptopie.
Zespół pracujący przy stole
Zespół analizujący dane.
Rozmowa o pracy

Przeczytaj także:

Rozpocznij bezpłatny
21-dniowy test
ProPlanum
w swojej firmie

Proplanum umożliwi Ci szybkie układanie grafików pracy, delegowanie zadań i pełną kontrolę nad kosztami pracy. Rozpocznij 21-dniowy test Proplanum i zautomatyzuj codzienne zadania związane z planowaniem i zarządzaniem pracą w Twojej firmie — to nic nie kosztuje!